środa, 27 sierpnia 2014

#21 Dziwne uczucie tęsknoty

Hej! Jak mijają Wam ostatnie wolne dni? Muszę przyznać, że dopiero teraz pod koniec wakacji odnowiłam kontakt z kilkoma osobami, z którymi znajomość urwała mi się przez pójście do różnych szkół ponadgimnazjalnym. Nie wiem dlaczego tak późno! Miałam na to całe wakacje, a tu teraz gdy zostało tak mało czasu wypadałoby się z każdym spotkać. Co więcej u mnie? Wciąż nie może dojść do mnie wiadomość, że jedna z moich przyjaciółek, zmienia szkołę i przeprowadzą się do Krakowa, czyli miasta odległego ode mnie o około 200 km. Cieszę się, że spełni swoje marzenia, jednak z pewnością będę tęskniła i będzie mi brakować koleżanki z ławki. Mimo, że nie jest to jakaś przeprowadzka do innego kraju to i tak wiem, że nie będzie już tak samo, nie będę widziała codziennie w szkole jej uśmiechu. Będzie bez niej po prostu pusto.W ten weekend wspólnie z koleżankami zamierzamy zrobić jej mały prezent i imprezę pożegnalną.
Kto z Was był kiedyś w podobnej sytuacji? Czy też przeżywaliście przeprowadzkę bliskiej osoby?













Możecie zaobserwować mnie na instagramie:
Jak podobał się Wam dzisiejszy post?
Odpowiadam na wszystkie dłuższe komentarze.
Buziaki, Kasia

119 komentarzy:

  1. Dobrze ze udało ci sie odnowić te znajomosci ;) lepiej późno niz wcale ;) patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  2. Też byłam w takiej sytuacji. Przyjaciółka w liceum przeprowadziła się sama bez rodziny, bo chciała być z chłopakiem. Jakoś utrzymywałyśmy kontakt jednak po czasie rozsypało się, już nie jesteśmy takimi przyjaciółkami jak kiedyś bardziej znajome. Na studiach we Wrocławiu poznałam moją kochaną Agusię, zaczęłyśmy się przyjaźnić na 1 roku, po licencjacie ja wyjechałam na mgr do rodzinnego miasta, ona też z poza Wrocławia była, ale to nam nie przeszkadza w przyjaźni :), spotykamy się jak tylko możemy ( ja mam ponad 100km do Wrocławia ona od drugiej strony jakieś 50km), codziennie rozmawiamy przez telefon albo na fb i nie myślimy tego zmieniać. Także głowa do góry, jak tylko chcecie to utrzymacie tę przyjaźń :).
    Ps. Co do przyrządu do paznokci, to służy on przede wszystkim do robienia równych kropek, różnej wielkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że utrzymamy. Na szczęście ma przyjeżdżać co jakiś czas tutaj, ponieważ jej rodzice tu zostają, a ona będzie mieszkać tam w internacie. Zazdroszczę takiej przyjaźni, mam nadzieję, że ja na studiach również spotkam taką osobę, bo zapewne po liceum wiele osób się rozejdzie na różne krańce Polski i będzie ciężej utrzymać kontakt, a to praca a to nauka. Dobrze, że chociaż można mieć kontakt telefoniczny! :)

      Usuń
  3. Ja jestem w podobnej sytuacji, ale nie dosłownie takiej samej. Moja przyjaciółka z którą znam się od podstawówki, do gimnazjum nie chodzi razem ze mną- za to cały czas utrzymujemy stały kontakt i się spotykamy. Zaś w tegoroczne wakacje dowiedziałam się, że jej rodzice dostali pracę w korporacji i całą rodziną przeprowadzają się do Szczecina :/ Pewne jest to, że teraz nie będziemy się już tak często widywać- i już za nią tęsknię. Ale mam też nadzieję, że nowe otoczenie przypadnie jej do gustu i będzie szczęśliwa z tej przeprowadzki :))

    stylstynka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Drugie i czwarte zdjęcie- cudowne! ♥

      Usuń
    2. Ja też mam nadzieję, że będzie szczęśliwa tam gdzie pojedzie. Cieszę się, bo w końcu spełni swoje marzenia, o których marzyła od kilku lat. Jakoś damy radę, dobrze że jest facebook, czy telefon! :)

      Usuń
  4. Przepiękne masz włosy to po pierwsze, a po drugie ani w podstawówce, ani w gimnazjum, ani w liceum nie spotkałam ludzi z którymi miałabym ochotę odnowić kontakt, dlatego zazdroszcze każdemu kto natrafił na naprawdę w porządku ludzi :)

    a co do Twojego komentarza, zacznij, a ja zrobie to samo :) pozdrawiam


    www.wawrzonkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia!
    Masz przepiękny uśmiech :)

    http://moja-wersja-amy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno jest Ci ciężko że koleżanka sie przeprowadza wiem jak to jest.. A zdjęcia są rewelacyjne, jesteś bardzo fotogeniczna :)

    karolablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post i ładna stylizacja :)
    mnie jeszcze taka sytuacja nie spotkała, nikt się nie przeprowadzał z moich przyjaciół, ale za rok czeka mnie coś w tym stylu, bo każda z nas idzie do innego liceum/technikum ;/
    by-aneta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nigdy nie byłam w takiej sytuacji...ale zawsze się tego bałam. Bałam się, że któraś z moich przyjaciółek wyjedzie, zostawi mnie i będzie nas dzielić mnóstwo kilometrów. Naprawdę szczerzę Ci współczuję, kochana, wiem, jakie to musi być smutne. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale kiedyś też przyjdzie mi się rozstać z moimi przyjaciółkami. Inne szkoły, inne miasta....
    Mam nadzieję, że mimo wszystko będziecie utrzymywały kontakt :)
    Śliczne zdjęcia <3
    Pozdrawiam :*

    http://foreveryoungbelieve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się tego bałam, a teraz pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. :( Mam nadzieję, że będzie dobrze i przetrzymamy to! :)

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia + Obserwuję :)

    http://wwielkimswieciekosmetykow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z chęcią na tą obserwacje ! :) zacznę i czekam ! http://strongblondgirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam kontakt tylko z trxema osobami z gim i jakoś nie zaluje...

    Co powesz na wzajemną obserwację?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS., przepiekny sweter!!!! Szukam podobnego.

      Usuń
  12. Miałam tak kiedyś... :C

    http://natalla-blog.blogspot.com/2014/08/geek.html
    POKLIKASZ W KILKA LINKÓW SHEINSIDE? PROSZĘ, BARDZO MI NA TYM ZALEŻY! (będzie sprawdzane)
    + nowy post: http://natalla-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. piękny sweter <3 muszę sprawić sobie podobny tyle że dłuższy ;)
    zapraszam do mnie http://mylifeestyleblog.blogspot.com//
    obserwacja za obserwację?
    jeśli tak to daj znać u mnie a się odwdzięczę :)
    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja byłam w podobnej sytuacji tyle,że była to tylko koleżanka...mimo to i tak było mi ciężko się z nią pożegnać.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie : http://monica98blog.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie pożegnania się bardzo trudne, mimo to, jeśli postaracie się zachować i utrzymać kontakt to nie będzie aż tak źle :)
    izilleys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Tqkie pozegnania sa bardzo trudne wiem cos o tym moja przyjaciolka od dziecka tez wyjechala 300 km odemnie bardzo to pzerzylam ale zyczylam jej jak najlepiej ;) bedzie dobrze:-)
    Zdjecia super :-)
    cudazwlosow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteś taka śliczna ! ;*
    Uwielbiam twojego bloga :)

    Wpadnij do mnie : domikla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie spotkałam się jeszcze z taką sytuacją i trudno mi powiedzieć co bym czuła.

    http://emotions-written-on-carts.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie na szczęście nie było takiej sytuacji. mam nadzieję, że uda wam się pomimo tego utrzymać kontakt.
    zakochałam się w tym sweterku :)

    http://lilac-fleur.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nigdy nie zetknęłam się z taką sytuacją, ale rozumiem, że to dla Ciebie trudne. Nie martw się i myśl o tym, że na pewno jeszcze nie raz się zobaczycie :) Świetne zdjęcia! Obserwuję ,tak jak prosiłaś i liczę na to samo :)

    http://obiektywyciastkaipocztowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie staram się nie myśleć, od września będzie ciężej

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie byłam w takiej sytuacji

    http://powodzeniaveronica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie byłam w takiej sytułacji , ale miałam już tak że urwały m się kontakty :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Love the jacket/cardigan, you look lovely ;)

    besos,
    M
    http://theflowerduet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam też taką sytuację, boja bliska koleżanka rok temu wyjechała do Warszawy, czyli mniej więcej miasta położonego od mojego o 150 km. Było bardzo trudno się z nią rozstać, poleciało chwile łez. Ale teraz jest już lepiej, ona ma swoje przyjaciółki, a ja swoje :D
    Tak jeszcze naprawdę piękny sweterek, ale i tak nie taki jak twój uśmiech :))
    http://stylishlife93.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej!

      Usuń
  26. Ja się też tak wszystkim przejmuję! pewnie i tak nieraz się jeszcze spotkacie :)
    świetny sweterek :)
    http://ablonde-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. śliczne zdjęcia i świetny post:)
    lautherspilt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tak miałam kilka razy, ale za to oni pojechali do zagranicy :(

    Jaki masz aparat?
    Śliczne zdjęcia

    www.panna-anqa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja przyjaciółka z ktorą znam się z 15 lat tez sie przeprowadza do innego miasta na studia, ja mam jeszcze jeden rok nauki, bo poszlam do technikum, ona wybrała liceum i mimo, że to tez jakies 200km to tez bede za nią tesknic ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie wyglądasz:) Obserwujemy ?:)

    OdpowiedzUsuń
  31. świetny zestaw :) i piękne włosy ;)

    pozdrawiam!
    yennefer-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Byłam w podobnej sytuacji, tylko moja koleżanka wyjeżdżała do Niemiec niestety. Ale mnie się wydaję, że jest jej tam lepiej. Takie imprezy pożegnalne zawsze są najlepsze, jest dużo śmiechu ale i łez. ;)

    http://andthinkpositive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. świetna narzutka;))
    pozdrawiam serdecznie :)) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczne zdjęcia <3
    Rozumiem co czujesz.. Jednak macie internet i telefony i jakoś będziecie mogły utrzymać kontakt , napewno Wasza przyjaźń się nie skończy :*
    http://mylittlelifetime.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dobrze, że jest ten facebooka haha :)

      Usuń
  35. Wyglądasz zjawiskowo, a post bardzo mi się podoba^^
    Pozdrawiam ;*

    Miśka
    miska-grabowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Też taki kiedyś miałam, ale bardzo, bardzo dawno temu. Jednak okazało się, że ta osoba nie była moją przyjaciółką. Zerwała ze mną kontakt, nie odpisywała na e-maile, sms'y itp.
    Bywa i tak, pozdrawiam ;)
    maniaa-mania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nieciekawą miałaś sytuację, mam nadzieję, że u mnie tak nie będzie!:)

      Usuń
  37. Niestety tak, trudno jest jednak utrzymać nadal dobry kontakt :(
    + świetnie wyglądasz !

    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :)
    katarzynaso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja na szczescie nie mialam takiej sytuacji... chociaz w sumie.. tak jednak tak. Bylo to w podstawowce - moj przyjaciel przeprowadzil sie do Anglii. Chociaz bylam wtedy w 3 klasie, bylo mi bardzo smutno

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne zdjęcia:)
    szkoda że przyjaciółka się przeprowadza :C
    http://devinax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Śliczne zdjęcia.
    Pytałaś o wspólną obserwację z mojej strony gotowe liczę na rewanż.
    http://myminiblogforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. świetnie wyglądasz :) ta narzutka/sweterek fajna :D
    ewelina-kulasza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Interesujący post i ciekawe zdjęcia
    zapraszam: szare-chmury.blogspot.com
    Wystarczy mnie zaobserwować a ja w najblizszym czasie zaobserwuje twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetna stylizacja :)
    http://veronicanworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Ładnie wyglądasz :) Przechodziłam taką sytuacje, niby mieszkam tylko 30 km do dawnych znajomych a jednak to nie to samo kontakt zaniknął..

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak ktoś bliski odjeżdża to jest przykre, ale jeszcze nie doświadczyłam tego uczucia :) Przykro mi, że Tobie jest przykro xD Ja przez ostatnie dni się lenię ;D
    Świetne zdjęcia :*
    modelinove-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja już obserwuję liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  47. Jesteś śliczna, a zdjęcia są przepiękne :)
    Obserwuję :)
    http://monikaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. niestety też się spotkałam z przeprowadzką najbliższej osby :(
    Obserwujemy? Zaobserwuj i poinformuj o tym u mnie a na 100% się odwdzięczę
    Poklikałabyś w linki w najnowszym poście ? Z góry dziękuję :))
    stay-possitive.blogspot.com
    PS. na moim blogu można zamawiać design

    OdpowiedzUsuń
  49. Przy okazji: nominuję Cię LBA. Szczegóły na moim blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Śliczny sweterek! ;)

    takeiteasy-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Śliczne zdjęcia ^^

    http://karolina-kina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Masz cudowne słosy!! i Twarz idealną na fotomodelke:):)

    Jesli masz ochote na wspolna obserwacje, to zacznij, zapraszam:) a ja na 100% sie odwdziecze:) pozdrawiam

    http://och-no-sugar.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. piękne włsoy <3 obserwuję już :)

    http://doublexdiary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Tak jak pisałaś u mnie, zaobserwowałam :)
    Masz piękne włosy i uśmiech :o

    OdpowiedzUsuń
  55. Znam to doskonale, ale to mnie dotyczyla ta przeprowadzka. Musialam zostawić przyjaciół i znajomych i przenieść się do innego miasta z Krakowa wlaśnie... Do tej pory utrzymuję z przyjaciółką kontakt chociaz minęlo już 5 lat :)
    Świetny blog! :*

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja nie byłam w takiej sytuacji, ale moje koleżanki były kiedy ja się przeprowadzałam. Jeżeli naprawdę się przyjaźnicie to nawet te 200 kilometrów was nie rozdzieli. Ja niestety poznałam się trochę na ludziach z tamtą. Super, że robicie jej imprezę pożegnalną. Lepiej takie coś niż nic :)
    obserwuje
    http://dziennik-ali.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie byłam w takiej sytuacji ,ale według mnie kilometry nie mają znaczenia :)
    http://sohunex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Byłam w podobnej sysutuacji jak byłam mała i moje dorosłe już rodzeństwo się wyprowadzało. Dzisiaj mam siostrę w krakowie, drugą w Anglii i brata w Warszawie. Z tymi co mieszkają w Polsce znacznie częściej się widzę niż z siostrą w Anglii,ale da się przeżyć. Teraz mamy internet,telefony,że będziecie mogły gadać ze sobą codziennie, a po jakimś czasie zajmiecie się swoim sprawami :)
    http://julajulia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest chociaż ten internet i komórki! :)

      Usuń
  59. takiej sytuacji nigdy nie miałam ale idę do technikum do miasta i szkoda bylo mi pożegnać znajomych z gimnazjum ;)

    p.s pytałaś o wspólną obserwację, ja już teraz czekam na ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Takiej sytuacji jak ty na szczęście nie miałam. Ale nie martw się, są komórki, internet, na pewno od czasu do czasu będziecie się spotykały :)

    Pytałaś o obserwację, ja już, czekam na ciebie :)
    http://worldaccordingmaggie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja jeszcze nie przeżywałam takiej sytuacji. I mam nadzieję, że nie przeżyję, bo byłoby mi naprawdę ciężko.

    itslonelythings -> zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  62. Piękna stylizacja ♥
    Zapraszam! Nowiutki post z serii "Back to school"

    http://fashion-is-on.blogspot.com/2014/08/back-to-school.html

    OdpowiedzUsuń
  63. Przepiękny sweterek ♥ Pozdrawiam i zapraszam do siebie ,buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  64. Śliczne zdjęcia ;* ładna jesteś ;)
    ilovefruiit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  65. co Ty taka piekna? <3
    ja tesknie za ludzmi z obozu :(
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  66. U mnie było tak że się moje przyjaciółka od dziecka wyprowadziła na drugi kociec Polski, w sumie mieszkała tam 3 lata a nasz kontakt się nie urwał a jakiś tydzień temu wruciła na stare śmieci i jestem bardzo zadowolona, to się stało tak niespodziewanie ^^
    _____________________________
    http://littlemaagic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. Po pierwsze zanim zapomnę, to chciałabym Ci napisać, że masz przepiękny kardigan :) Uroczy kolor ^^ Bardzo dobrze, że odnowiłaś znajomości. Według mnie są one bardzo ważnym aspektem w naszym życiu. Warto otaczać się ludźmi, z którymi miło i efektywnie spędzamy czas. :)
    Ja od ponad roku mieszkam o 300 km od mojej przyjaciółki i czuję się strasznie momentami, że nie mogę jej wspierać, być przy niej gdy mnie potrzebuje. Nadal utrzymujemy kontakt, więc nie jest źle, ale czasami bywa smutno.
    No i teraz od października czeka mnie rozłąka z moim chłopakiem, bo każde z nas idzie do innego miasta na studia. Boję się takiej rozłąki, ale pociesza mnie fakt, że mam jeszcze miesiąc.


    Zapraszam na http://the-sound-of-your-heart-beating.blogspot.com/2014/08/5-dniowe-wyzwanie-do-lepszego-bloga_27.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku współczuję tej rozłąki z chłopakiem, nie wiem jak ja bym wytrzymała.. :(

      Usuń
  68. to bedzie moj drugi komentarz ;)
    klikajcie w linki, bardzo proszę.
    obiecuję że sięodwdzięczę klikaniem, komentarzem lub obserwacją.
    http://mylifeestyleblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja dwa lata temu się przeprowadzałam i zostawiłam znajomych w innym mieście. Nie jest to fajna sytuacja i mimo tego, że można od czasu do czasu się spotykac to nie jest już to tym samym co wcześniej, kiedy mieszkało się w tym samym mieście

    http://nennka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  70. ja już obserwuję i czekam na ciebie♥
    masz świetnego bloga:)
    lautherspilt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Mi też urwał się kontakt z niektórymi znajomymi po gimnazjum... Jedni wyjeżdzają, przeprowadzają się... Trudno takie życie.
    Masz piekny uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Świetny pomysł z tą imprezą! Sama bym taką chciała :D
    Super wyglądasz ;)

    Odpowiadam na wspólne ods, ja już i czekam na rewanż :)

    Pozdrawiam, http://mojswiat9893.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  73. Witaj, zostałaś nominowana przeze mnie do LIEBSTER BLOG AWARD. Tutaj są dla Ciebie pytania : http://smallredcherry.blogspot.com/2014/08/liebster-blog-award.html. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Pytałaś o wspólną obserwacje, ja już ;)
    http://achiieve74.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  75. Miałam kiedyś podobną sytuację, moja przyjaciółka równiez się przeprowadziła, ale do Wielkiej Brytanii... Pamiętam jaką wtedy czułam pustkę..

    agnieszka-codziennosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  76. Zanim się urodziłam, moja ciocia przeprowadziła się do Niemiec i przyjechała do nas (od mojego urodzenia) jakieś 2,3 razy... Dwa lata temu zmarła, a ja spędzałam z nią tak mało czasu. Więc, chociaż u mnie nie chodzi o przyjaciółkę, tylko o ukochaną ciocię, rozumiem cię i współczuję. Ale jestem z tobą :)
    http://my-life-is-no-ordinary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  77. nigdy nie byłam w podobnej sytuacji więc współczuję ;_; mieszkam nie daleko Krakowa :) Jednak nadal możecie utrzymywać kontakt, no ale nie będzie on taki sam jak w realu..

    http://przestrzen-piekna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  78. Mam nadzieje że mimo przeprowadzki będziecie miały kontakt :)

    Zapraszam do mnie http://maadeleinefashion.blogspot.com/2014/08/maxi-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  79. Moja koleżanka rok temu przeprowadziła się do Holandii ;//
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://smileandstandup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  80. Odpowiedzi
    1. nie, ciemne mam naturalne, a końcówki to po prostu zrobiłam sobie ombre!:)

      Usuń
  81. Świetne zdjęcia. Nie przeżyłam takiej przeprowadzki , ale moja przyjaciółka wyjechała na pół roku za granicę i już nie mogę wytrzymać ,a minął tydzień ;x

    http://madeandleine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  82. Świetnie wyglądasz, boski sweterek! ;)
    Pozdrawiamy i zapraszamy!
    thehauntedway.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  83. Świetna stylizacja, prosta i klasyczna :-)

    Piekne masz włosy :-)

    wpozdrawiam
    www.lardyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  84. Kiedyś moja przyjaciółka przeprowadziła się do innej miejscowości.Tęskniłam za nią bardzo :c Na początku myślałam,że to koniec przyjaźni,że nie będzie tak jak kiedyś.
    Jak na razie to dzwonimy do siebie,piszemy ze sobą a czasem się spotkamy,gdzieś raz na dwa tygodnie . Nie jest tak źle :) W tym roku spędziłyśmy razem caałe wakacje :D Przyjaźń na odległość jest trudna ale da się wytrzymać :) Moja druga najbliższa przyjaciółka za dwa lata ma w planach uczęszczać do szkoły w Krakowie :(
    Dziękuję za miły komentarz u mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  85. Na szczęście żadna bliska mi osoba się nie przeprowadziła, ale wiem jakie to musi być okropne uczucie :/

    Mogłabym cię prosić o pomoc w nowym poście?
    http://greentea83.blogspot.com/2014/08/school-clothes-proposals.html

    OdpowiedzUsuń
  86. śliczne zdjęcia!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie :>
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/08/autumn-is-coming.html

    OdpowiedzUsuń
  87. Śliczne zdjęcia, takie optymistyczne,
    dużo w nich uśmiechu :)
    http://co-powiesz-na-problemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  88. Ja sama przeżyłam przeprowadzkę i niestety wiem jak to jest. Musiałam również zmienić szkołę co doprowadziło do rozłąki między mną i moimi koleżankami jak i przyjaciółką. Obiecywałyśmy sobie że będziemy dzownić, pisać, spotykać się, ale jak to zawsze bywa - nie wypaliło. Nie widziałam się z nimi już od ponad roku.


    proszę o kliknięcie w link sheinside, jeśli to zrobisz, daj mi znać w komentarzu;)
    http://karina-kaarina.blogspot.com/2014/08/sweater-weather.html

    OdpowiedzUsuń
  89. śliczna stylizacja :)
    ps. pytałaś się o wspólną obserwację to zaobserwuj pierwsza i mi napisz, że już a zrobię to samo :D

    http://photo-andyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  90. Ja nigdy nie byłam w takiej sytuacji i z tego się ciesze ;>
    Śliczne masz włosy ;>
    Co powiesz na wspólną obserwację?Jeśli tak zaobserwuj i napisz u mnie na blogu a ja się odwdzięcze ;>
    http://thissmydreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  91. Co powoesz na wspolna Obserwacje? ja juz
    ;-)
    Daj znac u mnie ;-)

    http:/cudazwlosow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  92. Znam to uczucie, moja przyjaciółka przeprowadziła się za granicę ale na szczęście nadal utrzymujemy kontakt :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Naprawdę świetny post, zdjęcia oraz cały blog :) http://greenskycalms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  94. Super post - i piękne masz włosy ; )

    postaram się częściej zaglądać i zapraszam do mnie
    http://amachuano.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  95. To musi być dla Ciebie trudne, ale postaraj się znaleźć w tej sytuacji jakieś pozytywy :) Rozłąka wzmocni Wasze relacje, jeśli nie zerwiecie kontaktu :) Istnieje skype, gg, można pisać smsy- i to podtrzymuje znajomość, a na prawdziwe spotkanie będziesz wyczekiwała :) Ważne, żeby nadal mieć kontakt, smsowy czy inny- nieważne :)
    Ja znalazłam się w takiej sytuacji kilka lat temu, moja dobra koleżanka (choć już wtedy nasze relacje zaczęły się psuć) wyprowadziła się do innego miasta. Niestety nie udało nam się utrzymać kontaktu, ponieważ rozstałyśmy się w nieciekawej atmosferze. Żałuję, że tak to się potoczyło i teraz często myślę co by było gdyby...

    OdpowiedzUsuń
  96. Prześliczna! :) piekne zdjęcia :)

    http://nails-beauty-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  97. No niestety tak to bywa gdy każdy musi iść własną drogą ;(

    http://kreatywnaplaneta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  98. jakie świetny ten sweterek , śliczne te zdjęcia i mega uśmiech może follow na instagramie ? /karolinagoldas

    OdpowiedzUsuń
  99. Naprawdę piękny ten swetereeeek :D


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Weryfikacja obrazkowa wyłączona!
Jeśli podoba Ci się mój blog i chcesz być na bieżąco z tym co piszę to zaobserwuj ♥
Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane.